Miesięczne Archiwa: październik 2007

Przeszacowany lasek

W niedzielę po mszy wszystkie z Lipnicy pojechali prosto do Traumlandu, żeby pokupywać światła na groby, i wieńce i przyozdóbki, i kadzidełka, żeby koło grobu pięknie pachniało. Ino ja z Aptekarzową prosto z kościoła poszlimy uliczką na drogę ku lasowi, znaleźć trochu zielonego bluszczu. Aptekarzowa w ciemnych okularach, nie mówiła, co ma w wewnętrznej kieszeni, [...]

Issa w roku 1807

even on the little islands 
Buddha’s law…
swallows
(co znaczy mniej więcej:)
nawet nad małymi wyspami
prawo Buddy…
jaskółki
(komentarz D. Lanoue:)
Obraz w haiku jest prosty: zielone, sosnowe wyspy leżą na niebieskim morzu; nad nimi fruwają jaskółki. Ale szczególnie interesująca i wieloznaczna jest uwaga Issy, że „prawo Buddy” działa także tutaj. Prawo Buddy obejmuje wiele rzeczy; a w istocie obejmuje wszystkie [...]

100 dni

Od zeszłej niedzieli, 21 października, my wszystkie w Lipnicy chodzilimy rozmarzone, z oczyma w górę wzniesionemi. Wtedy to nasz Wikary na lisiej polanie oddał walkowerem zawody na młodego chińskiego szlachcica, zawody w samym powiecie! Chodzilimy takie roztęsknione do naszego ideału prawie tydzień, ja tyż taki chodziłem dni kilka, alem nie uchwycił – jak dorosnąć do [...]

Połamali palce kardiochirurgowi, odrąbali ręce kardiochirurgowi, doktorowi Garlickiemu

Kto? Minister Religa, premier Kaczyński, prezydent Kaczyński? Kto? Kto? Dlaczego?
Kto? Ten, kto zdecydował, by odebrać kardiochirurgowi warsztat jego pracy, by zniszczyć jego warsztat pracy, by lekarza zniesławić, zamknąć w więzieniu, zniszczyć jako osobę cieszącą się zaufaniem współobywateli i pożyteczną dla społeczności.
Moja mama, lekarz medycyny, twierdziła, że każdy dobry lekarz musi być trochę szamanem. Mój [...]

Ukryte w listowiu

Jak mówił Ukyo Yasuda o poczęstunku ostatnią czarką wina, ważny jest tylko koniec. Dotyczy to także całego naszego życia. Gdy goście zbierają się do wyjścia, najistotniejszy jest nastrój odwlekania chwili ostatecznego pożegnania. Jeśli tego nastroju braknie, wydamy się nudni, a konwersacja może zamrzeć. We wszystkich kontaktach z ludźmi najważniejsze jest świeże podejście. Stale należy sprawiać [...]

Niedziela strzelecka

 
Po mszy my wszystkie z niegdysiejszego kółka darcia pierza pojechali prosto na lisią polanę. Niektóre koleżanki przywdziały strój organizacyjny, niektórzy koledzy zaakcentowali uroczystą chwilę zamiast wieńca gałązką, wpiętą do butonierki.
Wikary wystąpił na środek naszego koła, delikatnie umalowany przez Cukierniczkę, pięknie uczesany, przyodziany w brokaty, pachnący.
Podałem mu dwa miecze – w formie z mieczami nasz Wikary [...]

Piąta konkurencja

Jakoś przeoczyłem, że w konkursie na młodego chińskiego szlachcica bydzie i piąta konkurencja, strzelanie z łuku do owocka, co go się położy na głowie wylosowanego konkurenta. Do ćwiczeń na polanie wybralimy jednogłośnie Wątrobiankę, a na owoc Rzeźniczka zaproponowała jedno winogronko, Rąpucel melona. Wybralimy mandarynkę.

Uroczyste przeniesienie trufli w oliwie z kuchni mojej Iwonki do kuchni kulawej Elki

To był taki malutki nieformalny transfer, ino dla porządku powiem, że wczoraj my wszystkie chłopaki z niegdysiejszego kółka darcia pierza, oprócz mojej Iwonki i Aptekarzowej, a z Wątrobianką i Rąpuclem, my wszystkie chłopaki zebrali się nieformalnie u kulawej Elki o 5 minut 15 p.m. Była pilna  potrzeba malutkich porządeczków, bo Elka ma alergię na kurz [...]

w kwestii poniedziałkowej debaty centrolewu z centroprawicą (frakcja łagiewnicka),

całą debatę oglądałam w tv2,  kwestią kluczową jest radość ze zwycięstwa reprezentanta centrolewu, prezydenta Kwaśniewskiego. Cieszy mnie doskonały styl tego zwycięstwa. Inteligencja, wiedza, rzeczowość, roztropność, błyskotliwość, kultura dyskursu, kultura osobista, umiejętność dialogu, spokój –  te cechy prezydenta Kwaśniewskiego jaśniały wielkim blaskiem na tle przewodniczącego Tuska, który podczas debaty był prezydenta przeciwieństwem. Skoro przewodniczący Tusk, przedstawiciel [...]

Z trufli, co je znaleźliśmy z Aptekarzową i jej Mandragorką,

moja Iwonka i Aptekarzowa postanowiły, że zachowa się jedną, zalaną oliwą, na inauguracyjną ucztę kółka bezpiórych dwunogów, a resztę trufli się sprzeda na allegro. Moja Iwonka bardzo zadowolona, lubi gdy w domu przybytek.