grudzień 31, 2007 – 5:45 pm
W Częstochowie na wałach klasztornych po odprawieniu mszy redemptorysta, jeszcze w szatach liturgicznych, pyta ówczesnego premiera polskiego rządu, Kaczyńskiego, który właśnie wygłosił okolicznościową mówkę do tysięcy ludzi, zebranych pod murami Jasnej Góry: Panie premierze, jak to będzie z tą koalicją, przetrwa, nie przetrwa?
Ówczesny premier odpowiada: W tym świętym miejscu, w takiej chwili nie będziemy rozmawiać [...]
grudzień 26, 2007 – 8:56 pm
Koło południa we Wigilię do naszej Lipniczanki moja Iwonka i baron Rumiany wypuścili 5 karpi żywych, ocalonych. Ja nie kupiłem żadnego karpia, żeby nie zwiększać popytu, ale powiedzieli, że i tak jeden karp był za mnie.
Potem moja Iwonka poszła do domu robić naszą ulubioną potrawę wigilijną, czyli sałatkę z ryżu, ciecierzycy, marchewki, papryki, [...]
grudzień 24, 2007 – 5:44 pm
Wszystko w pierwszym gatunku: śnieg na zboczach gór. Szron na drzewach. Księżyc w pełni, z gwiazdą po prawej. Nadzienie w pierogach.
grudzień 19, 2007 – 3:37 pm
W VI w. p.n.e. w Rzymie syn króla Tarkwiniusza Pysznego zgwałcił patrycjuszkę Lukrecję, a ona popełniła samobójstwo, broniąc swego honoru. Zasztyletowała się. Po jej samobójczej śmierci pełni zgrozy Rzymianie zbuntowali się przeciwko swoim władcom, wypędzili dynastię Tarkwiniuszy i ustanowili republikę rzymską.
Pamiętam, że gdy 25 kwietnia dowiedziałam się o śmierci Barbary Blidy, pomyślałam w pierwszej [...]
grudzień 19, 2007 – 6:58 am
Dziś jakoś po wschodzie słońca zapukali do kuchennych drzwi. Popatrzylimy po sobie z moją Iwonką i Piekarzem, bo Piekarz realizuje w tajemnicy, w kuchni mojej Iwonki, swoją ideę, czyli że wynajdzie ciasto bardzo atrakcyjne, ale tak wstrętne w smaku, by ludzie go nie jedli, żeby nie tyli; ale to wszedł ino Wikary, odetchnęlimy, że nie [...]
grudzień 16, 2007 – 9:50 pm
Przed kilkoma laty (nie wiem, jak jest dziś) wiadomo było, jaką przestrzeń zajmuje redemptorysta z Torunia i jego radio. W każdej katolickiej instytucji, w zakonach i sklepach, w zakonnych kuchniach i refektarzach, na korytarzach i w samochodach osób duchownych, wszędzie bez przerwy było słychać radio toruńskiego redemptorysty.
Ono towarzyszyło przez cały dzień każdej czynności w [...]
grudzień 14, 2007 – 2:21 pm
A bo Piekarz piekł na zebranie specjalny przekładaniec, w kuchni u mojej Iwonki, żeby Cukierniczka nie widziała, co Piekarz do środka kładzie, a strasznie kosztowne podobierał składniki i proszki i aromaty, z wierzchu posypał drobinkami złota, ale ciasto się spaliło.
A znowu, też na prawicy, Wątrobianka zgubił trzykropek i nie chce wyjść ze swojej sutereny, bo, [...]
grudzień 14, 2007 – 10:30 am
Najciemniejsze dni roku, koniec jesieni, cóż dziwnego, że zapada się łatwo w sen… sen post-ekspozowy.
Ekspose premiera Tuska było jak słuchanie o karburatorze, o cylindrze; co zrobić, by przeciętny cylinder sprężał, a karburator zasysał długo i zdrowo; pierwsze pół godziny jak najbardziej, jesteś zainteresowana, potem pierwsze aaa, i niby zachwyt, ale i malutkie ziewnięcie, a w [...]
grudzień 8, 2007 – 6:38 am
new spring
Yataro is reborn…
into Haiku Temple
(co mniej więcej znaczy:)
z nową wiosną
Yataro odrodzony…
w świątyni haiku
i komentarz Lanoue: Yataro to imię pierwotnie nadane Issie. W tym haiku świętuje on swoje “odrodzenie” jako Issa, czyli dosłownie “filiżanka herbaty”.
grudzień 1, 2007 – 8:23 am
Wracałem wczoraj rano z cynamonem ze sklepiku, koło płota False-Ogrodnicków przechodzę, patrzę na drzewa bez liści, ale dziś niczego się nie dopatrzyłem w konarach, ino gołej przemocy tego, co miał piłkę do konarów. Zadzwoniłem do furtki, wchodzę, na orzechu z lewa jeden gawron, a na gruszy z prawej drugi. Wszedłem do kuchni za False-Ogrodnickówną i [...]