styczeń 29, 2008 – 2:40 pm
Proboszcz i Wikary nakazali, by pierwsze oficjalne zebranie kółka bezpiórych dwunogów w naszy Lipnicy zwołać na dzień świętej Agnieszki Dziewicy Męczennicy z barankiem na rękach, czyli opiekunki baranków szczególnej i męczeńskiej, ale w żaden sposób się to nie udało. I dopiero w oktawę święta świętej Dziewicy Męczennicy Agnieszki, szczególnej opiekunki baranków, zebralimy się wszystkie już o [...]
styczeń 27, 2008 – 12:14 am
Polska, równinna kraina tak przyjazna drogom, trasom przejazdowym, autostradom, gdzie tak łatwo przy pomocy jednego ołówka i linijki wyznaczać doskonałe, długie po horyzont, od Tatr do Bałtyku i od Bugu do Nysy wstęgi (poezja) dróg – tylko Góry świętokrzyskie są umiarkowaną przeszkodą na płaskoci, bo nawet nurty rzek są leniwe – Polska to raj dla [...]
styczeń 24, 2008 – 10:43 am
Przysłowie mówi: „Kiedy podnosi się woda, statek czyni podobnie”. Inaczej mówiąc, w obliczu trudności zdolności umysłu ulegają wyostrzeniu. Prawdą jest, że odważni ludzie bardzo rozwijają posiadane talenty, gdy trudności, którym muszą stawić czoła, są duże. Niewybaczalnym błędem jest dać się pokonać trudnościom, które nas spotykają.
styczeń 23, 2008 – 11:20 pm
Dobrze jest patrzeć na świat jak na sen. Gdy śni ci się koszmar, możesz zbudzić się i powiedzieć sobie, że to tylko sen. Powiadają, że nasz świat nie różni się ani odrobinę od snu.
styczeń 21, 2008 – 9:24 pm
a precious harp
a beggar’s flute
deep in mist
(co znaczy mniej więcej:)
cenna harfa
flet żebraka
głęboko we mgle
(Lanoue pisze: Omówiłem to haiku w mojej książce Pure Land Haiku: The Art of Priest Issa. Porównałem je z późniejszym wierszem z roku 1818:
wafting through trees
a beggar’s flute
a nightingale
[co znaczy mniej więcej:]
zza drzew słychać
flet żebraka
słowika
Napisałem: “Feudalna hierarchia nie ma nic wspólnego [...]
styczeń 10, 2008 – 8:52 am
Wczorej po południu pisałem dziennik pracy: „Rano obszedłem lasek po własnych śladach. Bluszcz na jesionie żółknie. Jarzębina wygląda na samotną, na wiosnę dosadzić obok sadzonkę. To co głodne nakarmiłem, to co chciało pić napoiłem.” Zamknąłem pióro, zamknąłem zeszyt i popatrzyłem na kotkę. Siedziała na fotelu obok i patrzyła na mnie zielonymi oczami. Jakoś [...]
styczeń 5, 2008 – 7:40 pm
Przeczytałam na pierwszej stronie Mowy pogrzebowej nad grobem IV Rzeczypospolitej Michnika w Gazecie-on-line: „Gwałtowna – szokowa – zmiana stosunków własności i mechanizmów rynkowych zrodziła liczną kategorię ludzi zawiedzionych i przegranych, ludzi, którzy czuli się wykluczeni”, a na stronie ostatniej: „Powiedzmy przeto na koniec – poprzez demokrację Pan Bóg daje nam szansę. Przez ostatnie dwa lata [...]
styczeń 4, 2008 – 4:52 pm
looking to ride
the mist…
a crow
(co znaczy mniej więcej)
gotowy do jazdy
na mgle
kruk
(komentarz Lanoue) Literally, Issa says that the expression in the crow’s eyes suggest that it is ready to hop onto the mist. Shinji Ogawa notes, “It is said in Japan as well as in China that a mountain hermit can ride on the mist or [...]