Miesięczne Archiwa: luty 2008

Lutowa inicjatywa

Lederg to bardzo odważny kot, jak kozak doński, ale po spotkaniu z Wątrobianką nie chciał wyjść na dłużej zza wersalki, miałem obawy, czy aby Wątrobianka krzywo na niego nie spojrzał. Kotkę o zielonych oczach wyniosłem do mojej Iwonki, żeby Lederg nie miał świadka swojej ostrożności i się nie peszył, ale Lederg dalej za wersalką siedział. [...]

Reforma Buzka (jedna z kilku)

Śnieg stopniał jak cukier; jeszcze niedawno wiatr w Krakowie zgarniał śnieżek w białe wzgórki, malutkie Mont Blanki stały pod kościołem Mariackim. Ale już ich nie ma. Choć jeszcze trwa cukrowy biały miesiąc.
Gdy niedawno szłam sobie o zmierzchu w Warszawie wspaniałym Nowym Światem prosto na rondo de Gaulle’a i zobaczyłam plastikową palmę, to od razu bardzo [...]

Moja ulubiona sałatka z ciecierzycy i ryżu, przepis z Anglii od anonimowego wegetarianina

Ugotowana (po namoczeniu) i ostudzona ciecierzyca, ugotowany na sypko zimny ryż, 2, 3 marchewki, starte na wyraziste wiórki, dużo rodzynków w ulubionym gatunku – mogą być jasne, mogą być ciemne, ale koniecznie namoczone w letniej wodzie i osuszone. Majonez – najlepiej zrobić go własnoręcznie, ja lubię fakturę i smak francuskiej musztardy ziarnistej Dijon, więc właśnie [...]

Biełyj miesiac, biały miesiąc

Tak nazywają Buriaci pierwszy miesiąc nowego roku według rachuby buddyjskiej. S nowym godom, s nowym sczastjem, mówią Rosjanie. Gdy zaczyna się nowy rok, dostajemy nowe szczęście. Biały miesiąc, biały jak cukier, jogurt, śnieg na wierzchołkach gór. Słodko, tak słodko i promiennie.
Tylko trochę abszmaku: premier Tusk ma urlop po 87 dniach trudów, ujeżdża na nartach, [...]

Issa żegna rok 2134

farewell! farewell!
hands waving
in the mist
(co mniej więcej znaczy:
żegnaj! żegnaj!
dłonie machają  
we mgle)
This undated haiku is similar to one written in 1817:
waving umbrella-hats
farewell! farewell!
thin mist
(co mniej więcej znaczy:
powiewają słomkowe kapelusze
żegnaj, żegnaj!
rzadka mgła)
In both poems, Issa paints a picture of people bidding each other farewell in the spring mist. Because of the mist, their hand [...]

Dumanie pod jarzębiną

Wczoraj po lunchu zaszedłem na lisią polanę do naszej starej jarzębiny,która być może nudzi się trochę sama, siadłem na ławeczce i zacząłem dumanie.
Według starszego chorążego Topliwego Egipcjanie przypłynęli do naszy Lipnicy ze swoją wiarą morzem – może to być. Nasza rzeczka Lipniczanka łaczy się ze zlewiskiem Morza Czarnego – to było im nawet nie tak [...]

Hagdi badam czyli irackie ciasteczka migdałowe od Adama, który ma przepis od Ewy, która ma przepis od Nigelli Lawson

Wyłuskane zmielone migdały (2 kubki), cukier puder (1 kubek), drobno zmielony kardamon (ćwierć łyżeczki) i białka z dwóch dużych jajek mieszamy, a potem zagniatamy, uważając, by gęste ciasto nie było zbyt twarde. Zwilżamy dłonie wodą różaną (potrzeba 1-2 łyżki) i odrywamy kawałeczki masy wielkości małych orzechów włoskich, lekko spłaszczamy i układamy w odstępach na blaszce [...]