kwiecień 24, 2008 – 9:12 pm
Przy stoliku kawiarnianym pod kamieniczką na Rynku Krakowskim przysiadł, skromnie zestawiwszy kolana, chuderlawy metaliczny gnom w wielkim czapidraku. Przyszedł z pałacowej piwnicy z książeczką w dłoni, czuwa dzień i noc nad Rynkiem, ale minę ma markotną. Rozpoetyzowany gnom siedzi trochę bokiem, zwraca się ku ulicy Wiślnej, byle nie widzieć leżącej na wprost, pod Ratuszem, [...]
kwiecień 24, 2008 – 7:49 am
cherry blossoms -
under every tree
a Buddha on display
(co znaczy mniej więcej)
kwitnące wiśnie -
pod każdym drzewem
wystawiony na pokaz Budda
kwiecień 13, 2008 – 11:53 am
Poszedłem wczoraj do False-Ogrodnicków, raz, by wypróbować plecaczek na Lederga, czy mu się będzie podobało, i podobało mu się, dużo mruczał, a dwa, coby zanieść False-Ogrodnickównej nasiona buraczków, a trzy, coby sprawdzić, co piszą na niebie drzewa w ich ogrodzie, póki jeszcze liści nie ma.
Przychodzę, dzwonię do furtki, False-Ogrodnickówna wychodzi w kaloszach zza domu, [...]
kwiecień 10, 2008 – 10:25 pm
Pod koniec marca w katakumbach Bunkra Sztuki (centrum Krakowa), gdzie w ścisłej konspiracji zbierają się pierwsi krakowscy lewicowcy XXI wieku, oglądałam film „Mary,koszmary” Yael Bartany z Izraela. To jest naprawdę mocna rzecz. Oczywiście ten performance, zrobiony na wzór przedwojennych syjonistycznych agitek, nawołujących Żydów polskich do wyjazdu do Palestyny, ma więcej niż jeden cudzysłów; podobno inspiracją [...]
kwiecień 10, 2008 – 10:27 am
even for me
there’s a guardian god…
blossoming spring
(co znaczy mniej więcej)
nawet ja
mam opiekuńcze bóstwo
kwitnącą wiosnę
kwiecień 2, 2008 – 1:15 pm
Umberto Eco, który w książce „Wahadło Foucaulta” wzniósł nagrobek niedobitemu przez Inkwizycję zachodniemu ezoteryzmowi, a ostatnio na początku marca tego roku (tak, w miesiącu poświęconym Marsowi) całą siłą swego racjonalnego umysłu w Rzymie (tak, tak, w tym Rzymie, który jest stolicą rzymskiej religii, wg prezydenta Kaczyńskiego) wyśmiewał na Festiwalu Matematyki pomysł uznawania niektórych liczb za [...]