wrzesień 28, 2008 – 11:36 pm
Wracałem z lekcji tańca, trochę obolały, patrzę, u mojej Iwonki w kuchni się świeci. Zaszedłem i pytam: Czy nie macie jakiego kawałka befsztyka albo lepiej dwóch?
Gardbua, powiedziała surowo moja Iwonka zza laptopa, czyżbyście przeszli na stronę Rzeźnika?
Niezupełnie, powiedziałem.
A czemu tacyście aż po oczy wyzawijani w szal khaki, przecie na dworze cieplej?
Iwonka, powiedziałem, szal khaki [...]
wrzesień 19, 2008 – 10:21 pm
Chciałabym wyrazistości i efektywności w polskiej polityce, myślałam sobie, idąc wśród kałuż bardzo wyboistym chodnikiem w centrum Krakowa. Żeby wszystko wychodziło z prostego rozpoznania: nasz kraj ma kształt kwadratu, mamy cztery strony świata, z czterech stron świata czterech bliskich sąsiadów, i w każdym kierunku posyłamy 100% sympatii. Otrzymujemy 400% sympatii w zamian, inwestujemy ją, i [...]
wrzesień 10, 2008 – 8:48 pm
Ludzie wyrachowani zasługują na pogardę. A to dlatego, że kalkulując stale operują pojęciami straty i cierpienia, a ich umysł zysku i straty nigdy nie przestaje działać. Śmierć uważają za stratę, a życie za zysk. Dlatego taka osoba nie szanuje śmierci, jest godna pogardy. Co więcej, uczeni i inni, im podobni, często pod dowcipem i swadą [...]
wrzesień 10, 2008 – 10:56 am
autumn begins –
lying down, looking at
snowy mountains
(w roku 1808, ale i dziś, znaczy to mniej więcej)
początek jesieni –
leżąc, patrząc na
ośnieżone góry
wrzesień 2, 2008 – 6:28 pm
a skylark sings –
a man* facing
sunset
(co znaczy mniej więcej)
skowronek śpiewa
człowiek patrzy
na zachód słońca
* ( Or: “a woman”, dodaje D. Lanoue, więc)
skowronek śpiewa
kobieta patrzy
na zachód słońca