lipiec 28, 2009 – 9:33 pm
Dzisiaj przed zachodem słońca otwarł się pierwszy pączek orchidei, ma ich sześć.
Kupiłam ją w styczniu, w wielkim sklepie tylko dwie czy trzy podniszczone roślinki stały na regale, a każda wyglądała niedobrze. Pielęgnowałam jednak wtedy ideę imieninowego prezentu dla T., wprawdzie opóźnioną już o dwa miesiące, ale tak głęboko zakorzenioną, że w końcu niechętnie i bezradośnie [...]
lipiec 21, 2009 – 9:52 pm
Wszyscy ludzie mają umysł, który nie może znieść cierpienia innych. (…) Widząc dziecko, które za chwilę wpadnie do studni, każdy odczuje niepokój i przerażenie. (…) Widzimy stąd, że ten, kto pozbawiony jest współczucia, nie jest człowiekiem; kto pozbawiony jest uczucia wstydu z powodu złych uczynków, nie jest człowiekiem; kto pozbawiony jest skromności i ustępliwości, nie [...]
lipiec 20, 2009 – 11:46 am
łypie na ryżowe ciastko
na ogniu
kruk
Poszedłem wczoraj pod wieczór do Klemensa, bo mnie wezwał. Myślałem, czyby nie wziąć Lederga, i wziełem go, ale po trawie nie chciał chodzić, został w bibliotece. Klemens wziął konewkę i poszliśmy do ogrodu, do nowej jabłonki. Świeciło przedwieczorne słońce, kora jej posrebrniała? pytam Klemensa, ale on głową kręci, patrzę, od mojej strony jest kilka jabłuszek, [...]