Archiwum kategorii: Polityka w centrum miasta

Dwóch sprawiedliwych (albo dwoje)

Pewne jest, że dzięki tylko dwóm osobom w USA zaczyna się bardzo pozytywny proces.
218 to była wymagana większość w kongresie, by przyjąć projekt nowego ubezpieczenia zdrowotnego; a tu jeszcze znalazły się dwie osoby, niejako w naddatku. Humanitaryzm to jest coś konkretnego, tak jak liczenie głosów w demokracji – trzeba zadbać o każdego człowieka, bo każdy [...]

Pięciu sprawiedliwych (albo pięcioro)

„Odpowiedział Pan: nie zniszczę przez wzgląd na tych dziesięciu” – tak rzekł Jahwe praojcu Abrahamowi, który prosił o ocalenie nieprawych miast Sodomy i Gomory przez wzgląd na 10 sprawiedliwych, jacy być może znajdą się w ich murach. Abraham targ z Jahwe o życie  miast zaczął od  50 sprawiedliwych,  stanęło na 10.
Tak powiada Biblia.
Tych 10 sprawiedliwych [...]

und das ist auch gut so

W noc z 26 na 27 października, ot tak z poniedziałku na wtorek, zakończyła pertraktacje i obejmie rządy w Brandenburgii, krainie w centrum Europy, koalicja SPD i Die Linke. Czerwono-czerwoni. Lewica i Lewica. Centrum Europy jest czerwone. W centrum krainy Brandenburgii zaś leży wolna kraina miejska Berlin, założona na kościach słowiańskich przodków, rządzona przez SPD, [...]

Czterdziestu czterech sprawiedliwych

W obliczu ostatecznego końca wszelkich wakacji poszukuję pociechy.
Piątek sam  przyniósł posłanie czterdziestu czterech  bogatych  Niemców do Angeli Merkel. Lekarz dr Lehmkuhl, inicjator apelu, powiada, że proszą swój rząd, by opodatkował dodatkowo ich majątki w wysokości 5%  i podjął systemowe działania społeczne, by zaradzić  bezrobociu, biedzie i nierównościom społecznym w czas kryzysu , inwestując w edukację, [...]

Parasole

W poniedziałek wczesną nocą szliśmy jedno za drugim ulicą Grodzką; najpierw córka pod parasolem granatowym, potem mąż z czarnym parasolem córki, na końcu ja z zielonym. Mój mąż niedawno pochował swego ojca i niósł żałobny parasol. Tak się składnie ułożyło – strugi zimnego ulewnego deszczu, który wszystko oczyszcza, nad osieroconym synem ochrona czarnego parasola; dlatego, [...]

Rozpamiętywanie

Musiałam odwiedzić ostatnio kaplicę cmentarną na Rakowicach. Unikam tego miejsca, ale tym razem się nie udało. Egzekwie żałobne mknęły bardzo szybko do przodu, nie niosąc ze sobą żadnej treści, nie mówiąc o pociesze, więc wykorzystałam ten czas do ćwiczenia wyobraźni. Pachniały białe lilie, ułożone na trumnie.
Na Rakowicach spoczywają doczesne szczątki mej prababki, której fotografię widzę [...]

wakacyjna lektura

Wnuczka doktora Mściwujewskiego szczerze wątpi, czy drapieżny ptak, trzymający w dziobie węża, który przysiadł na wysokim postumencie przed willą jej dziadka, to Turul. Wprawdzie z Muszyny na Węgry niedaleko i święty ptak Węgier z łatwością by doleciał, ale Turul zwykle trzyma w dziobie strzałę czy miecz, a nie węża. Zagadką jest też metal, z jakiego [...]

Piąta cząstka

17 września, 18 września, słonecznego września, i dziś, 23, leżały sobie kasztany i ich łupiny na Plantach między Collegium Novum a ulicą św. Anny, pod wystawą zdjęć Kosmosu. Dziś, 23 września, przechodziłam znowu tamtędy, po prostu lubię te zdjęcia galaktyk i mgławic, i supernowych, ale i kasztany. Patrząc jednym okiem na chodnik, co tam leży [...]

Syrena w Hajfie

Przeczytałam dziś w Haaretz, że tego lata w morzu koło Kiryat Yam zauważono syrenę. Władze miasta przeznaczyły milion dolarów dla szczęśliwca, który udowodni istnienie radosnej syreny; podobno lubi ona z gracją wynurzać się z wody, by zatańczyć nad falami, a potem zapada w głębie, wracając do swego królestwa. Ludzie przyjeżdżają z aparatami i kamerami i czyhają na piękną morską [...]

Konfitury z zielonego agrestu

Gdy idziesz Plantami i słyszysz gdzieś znad swej głowy imperatywne „przepraszam”, dobrze jest skamienieć, bo nie wiadomo, czy z lewej, czy też może z prawej strony za sekundę wyminie cię rower. Ale ostatnio skamieniałam na widok roweru nadjeżdżającego z naprzeciwka. Dziewczyna, tak doskonale ubrana, jakby należała do 8% bogatej elity naszego kraju, jedną pewną dłonią [...]